bieganie … a może na orientacje?

Kilka słów o fajnym sposobie na spędzanie czasu – oczywiście kolejna forma aktywności fizycznej – bieganie na orientację. Bieganie na orientację stanowi doskonałą propozycję dla osób, które chcą połączyć aktywność fizyczną z pobytem na łonie natury i nauczeniem się nawigacji. Bieganie na orientację polega na pokonywaniu zaznaczonej na mapie trasy w jak najkrótszym czasie, przy jednoczesnym odnalezieniu wszystkich poszczególnych punktów kontrolnych. Wymaga więc dobrej orientacji w terenie i podejmowania szybkich decyzji związanych z wyborem najlepszego wariantu dotarcia do kolejnych punktów kontrolnych, co często decyduje o końcowym wyniku.

I tu może pojawić się szansa na wygranie wyścigu nawet jeśli nie jesteś wytrawnym biegaczem! Najlepsze wyniki mają ci którzy myślą najszybciej i podejmują najskuteczniejsze decyzje w czasie biegu. Brzmi ciekawie? 🙂

bieganie na orientacje runmegeddon efib.jpg

Jest to dyscyplina, która męczy znacznie bardziej niż tradycyjne bieganie, daje również dużo więcej frajdy i pozytywnych emocji, które korzystnie wpływają na nasze nastawienie oraz pozostawiają niezapomniane wrażenia na długi czas. Najlepszym aspektem biegu na orientację jest pobyt w ciekawym i zróżnicowanym obszarze krajoznawczym, no i oczywiście rywalizacja, która motywuje do działania, bez względu na poziom zmęczenia!

Biegać na orientację może każdy, niezależnie od wieku i stopnia aktywności. Wystarczą tylko dobre chęci i czas, na orientację biegają całe rodziny, jest więc to fajna forma spędzania czasu razem i wpajania dzieciom dobrych nawyków, kształtowania zdrowego stylu życia 🙂 Spróbujesz?

 

Zmień „ale” na „i” :)

….Gdy zamienisz „ale” na „i” Twój umysł szuka rozwiązania….

„Musisz” uczyć się do egzaminu w EFIB? Może jednak „chcesz” ;)?
Czy wiesz, że sposób mówienia wpływa na to jak  kształtujesz Twoje zachowanie i samopoczucie? Ma to też ogromne znaczenie w pracy Trenera, ponieważ wpływa na to jak odbierają i postrzegają Cię inni!
Zmiana jednego słowa może wywołać ogromną różnicę w działaniu i podejściu np.: do swoich celów treningowych 🙂
Bernard Roth, profesor Uniwersytetu ze Stanford i szef Stanford’s Hasso Plattner Institute of Design jest autorem „poprawek językowych” wpływających na zmiany strategii rozwiązywania problemów.
Profesor dowodzi, że gdy używasz słowa „ale”, tworzysz w sobie konflikt (a czasem i powód), który w rzeczywistości nie istnieje.
Gdy zamienisz „ale” na „i” Twój umysł szuka rozwiązania.
Zamiast:  „chcę iść na trening, ale mam coś ważnego do zrobienia”
powiedz: „chcę iść na trening i mam coś coś ważnego do zrobienia”
drmgorecka zdrowie
Być może zrobisz krótszy trening, wstaniesz wcześniej, albo poszukasz kogoś kto pomoże Ci zrealizować ważne zadanie 🙂 Innymi słowy, możliwe jest pójście na trening oraz wykonanie swojej pracy – po prostu musisz znaleźć odpowiedni sposób ;).
Zauważ jak często używasz słowa „muszę” zamiast „chcę” 🙂 a często rzeczy nawet te nieprzyjemne które „musisz” realizować sam wybrałeś!
Czy na pewno „musisz” uczyć się do egzaminu w EFIB? Czy jednak „chcesz” :)? Ponieważ, jesteś ambitną osobą i wybrałeś trudną drogę zdobycia zawodu instruktora w Akredytowanej Palcówce?
Pewnie, że „chcesz” !!! POWODZENIA 🙂
P.S. Eksperymentuj ze swoim językiem i stylem wypowiadania się 🙂 Może zauważysz, że dany problem nie jest tak trudny do rozwiązania jak Ci się wydaje:)
Masz dużo więcej możliwości świadomego kierowania swoim życiem, niż do tej pory sądziłeś – pamiętaj 🙂
na podstawie Shany Lebowitz businessinsider.in