Dyskopatia, jak sobie z nią poradzić ?

DYSKOPATIA obecnie najczęstszy problem z jakim zgłaszają się nasi podopieczni, głównie w odcinku lędźwiowym.

Winny tego stanu jest w dużej mierze siedzący tryb życia, niezrównoważony odpowiednią formą ruchu.  Nasze ciało jest zaprojektowane jako skutecznie działający w ruchu mechanizm… no właśnie… „w ruchu”

Kilkugodzinne siedzenie jest dla kręgosłupa dewastujące, zwłaszcza gdy jest to codzienność! Nie ma znaczenia czy siedzisz na krześle, w wygodnym fotelu czy na stołku. Amerykanie obliczyli, że przeciętny obywatel USA siedzi 13 godzin dziennie!!! W pracy/ szkole / domu / w aucie / w kinie / na kanapie i etc. Nie znalazłam badań dotyczących Polaków ale wystarczy rozejrzeć się dookoła jak spędzamy czas…efib zdrowy kregosłup

Zdrowy kręgosłup młodego człowieka jest uwodniony. Z wiekiem organizm traci wodę,  człowiek rusza się jeszcze mniej – a ruch poprawia uwodnienie. „Dyski” ulegają odkształceniu. Tryb życia, obciążenia, pogłębiają problem. I nie chodzi tu nawet o błędne nawyki przy dźwiganiu, a o długotrwałe siedzenie. Problemy z kręgosłupem pojawiają się po 35 roku życia u większości populacji.

Siedzenie zwiększa ciśnienie wewnątrz „dysków” trzykrotnie! Następuje uszkodzenie ich struktury i zawartość tj. jądro miażdżyste wylewa się na zewnątrz lub do wnętrza kanału kręgowego (w telegraficznym skrócie ;p) – to właśnie dyskopatia, przepuklina krążka międzykręgowego. Jej objawy pominę gdyż zależnie od odcinka i stanu, są różne, bardziej lub mniej bolesne i niebezpieczne.

Dyskopatia może nie dawać żadnych dolegliwości, ból może występować tylko przy określonych ruchach lub nawracać tylko co jakiś czas. Bywa i tak, że ból jest permanentny i nie da się z nim normalnie żyć.

Jak sobie pomóc? Znaczącą poprawę u pacjentów dają regularne  ukierunkowana i dobrane indywidualnie ćwiczenia. Warto zwracać też uwagę na swoją codzienność i  rutynowe czynności.

Jeśli możesz siedź jak najmniej! Najlepiej zmień biurko na stojące, dobrym rozwiązaniem jest indywidualne dobrane ustawienie stanowiska pracy (ergonomia) czy stojącego czy siedzącego. Polecam siedzenie na piłce. Jeśli i to jest dla Ciebie niedostępne, możesz położyć na siedzeniu krzesła poduszkę sensomotryczną, a pod stopy bujak.

Ustaw timer w telefonie i raz na pół godziny wstań z krzesła, prowadź rozmowy telefoniczne chodząc, zajrzyj na klatkę schodową, idz po kawę, „powyginaj” się jak Ci ciało podpowiada – np.: tak jak robisz to po wstaniu z łóżka. Po prostu rusz się zza biurka! I zacznij codziennie minimum 30 minut ćwiczyć w dowolnym odpowiadającym Ci czasie – naprawdę znajdziesz ten czas ZAWSZE ! Starczy mniej „siedzieć w telefonie” ! Sprawdziłam !!!

Gdy w domu czytasz czy oglądasz tv siadaj na podłodze, najlepiej w siadzie rozkrocznym, lotosie lub skrzyżnym – tak jak pozwoli Ci ciało. Zrób kilka przysiadów pozostań w pozycji pełnego przysiadu na parę minut – możesz się oprzeć plecami o kanapę;p!  Da to ogromną ulgę Twoim plecom – poczujesz!

DYSKOPATIA i inne przypadłości

Jak część z Was wie, od ponad 15 lat walczę ze swoim kręgosłupem… wtedy właśnie zaczęłam miewać potężne bóle w odcinku lędźwiowym i powyżej, bywało tak, że drętwiały mi nogi, a czasem ręce. Spałam na podłodze lub desce położonej na materacu w łóżku, bo inaczej się nie dało… ból stawał się nieznośną codziennością…

Nie pomagało właściwie nic, diagnozę postawiło kilku szanowanych profesorów, ortopedów: od krótszej nogi (buhahaha -> rotacja miednicy i przykurczone mięśnie– warto znać podstawy analizy narządu ruchu …) dyskopatii, przez przerwane pierścienie i przepukliny kręgosłupa po podsumowanie: „Jeśli nie poddam się operacji nie będę chodzić…” dla żyjącej sportem 20-latki był to potężny SZOK… ale też NIEPRAWDA, jak sami widzicie !!!trening

Jestem typem zawodnika więc wzięłam się do pracy i treningu: podstawy fizjoterapii, osteopatii i pracy nad szeroko pojętą motoryką. Postawiłam się na nogi.  Po wypadku komunikacyjnym w zeszłym roku nastąpiło duże pogorszenie, nasilony ból utrudniał mi już funkcjonowanie – chodziłam wygięta jak praczłowiek, na ugiętych nogach, pracowałam klęcząc lub leżąc bo siedzieć już absolutnie nie byłam w stanie, a ból przybierał na sile. I znów ta sama diagnoza bez operacji może skończyć się paraliżem tym razem 4 kończyn…

Dlaczego o tym piszę?  Bo wiem, że bez operacji da się wrócić do formy. Wymaga to dużej cierpliwości i zawziętości i na pewni łatwo nie jest ale DA SIĘ!.

Nie byłam w stanie siedzieć i stać, wycieczka do WC była cholernie bolesnym maratonem. Cztery miesiące spędziłam na przywracaniu się do pionu, pierwszy miesiąc noszono mnie na rękach i wożono oczywiście na leżąco na fizjoterapię i osteopatię, robiłam mikro ćwiczenia w leżeniu. Kolejny etap to żmudna fizjoterapia i osteopatia w domu, minimalne ćwiczenia kilka razy dziennie na leżąco, potem w podwieszeniu, potem bardziej gimnstycznie. Zanim dotarłam na rehabilitację szpitalną, byłam w stanie trochę stać i chodzić, o siedzeniu bez bólu nie było nadal mowy. Kolejne 4 tygodnie na oddziale dziennym i ciężka praca – pierwszy tydzień czułam się jak po Ironmen’ie, zdychałam z wysiłku i bólu.

A dziś jestem znów w formie, odbudowuję mięśnie (które trzymają kościec i wspierają go nawet po poważnych urazach do w miarę normalnego funkcjonowania), kontrolę nad ciałem i jak na razie wygrywam 😉 !!! Wiem, że warto ćwiczyć, a nie warto szybko i bez walki poddawać się operacji. W szpitalnych pobytach jak i w swojej pracy z podopiecznymi, mam do czynienia z wieloma osobami, które ból zmusił do operacji, ich skutki rzadko są pozytywne…szczerze mówiąc nie znam nikogo kto po operacji kręgosłupa czuje się lepiej 😦 zazwyczaj jest znacznie znacznie gorzej. Dlatego jak uparty muł umykam przed nią od 15 lat i dlatego chciałam Wam to opisać. Mądrze dobranymi ćwiczeniami można wiele zdziałać – jak widać 😉

zrowyruch zdrowykregoslup drmgorecka efib

Bardzo liczę na Wasze komentarze, nie tylko na priv;)  może są osoby, którym taka operacja pomogła? Osoby które w inny sposób radzą sobie z podobnymi problemami?

 

 

 

FLOATING A PRZEBODŹCOWANIE

Dziennie każdy z nas atakowany jest setkami informacji i bodźców zewnętrznych co powoduje duże obciążenie układu nerwowego. Większość z nas żyje szybko i intensywnie, dlatego czasami potrzeba wyciszenia by stracić równowagi.

Lubię wiedzieć co „w trawie piszczy”.

Zachowując otwarty umysł testuję wiele rzeczy powiązanych ze zdrowiem: ogólnie pojętych form ruchu, metod treningu, terapii i etc.

Dziennie każdy z nas atakowany jest setkami informacji i bodźców zewnętrznych co powoduje duże obciążenie układu nerwowego. Większość z nas żyje szybko i intensywnie, dlatego czasami potrzeba wyciszenia by nie stracić równowagi. Każdy z nas w pewnym momencie szuka sposobów na efektywniejszy relaks. Jednym wystarcza trening, inni sięgają po medytację, różnego rodzaju odstresowujące substancje… tym razem postanowiłam sprawdzić czy umiem się zrelaksować i odciąć w takiej nietypowej formie 😉

FLOATING zwany terapią R.E.S.T. (Restricted Environmental Stimulation Therapy – Terapią Ograniczonej Stymulacji Środowiskowej), dosłownie z języka angielskiego oznacza „płynący, unoszący się”.20190109_125721~2.jpg

Podczas sesji floatingowej przebywamy w specjalnej kapsule, która napełniona jest płytką wodą a my unosimy się na niej. Dzięki temu, że woda nasycona jest intensywnie solą angielską czyli Epsom (siarczan magnezu) powoduje, że na ciało nie działają siły grawitacji, a my cały czas bezwładnie płyniemy na powierzchni wody. Ma ona temperaturę zbliżoną do temperatury ludzkiego ciała – 36, 6 stopni Celsjusza

Kapsuła deprywacyjna do floatingu, zamyka się szczelnie i daje efekt kompletnej ciemności oraz wygłuszenia. Tak więc znajdując się w kapsule nic nie widzisz (kiedy wchodzisz do kabiny, ma ona delikatnie oświetlenie, którego nie musisz wyłączać, jeśli nie czujesz się pewnie w ciemności), nic nie słyszysz – kapsuła jest dźwiękoszczelna ( także możesz zostawić ja uchyloną jeśli masz klaustrofobię).

Zajrzyj na moje insta zobaczysz filmik z kapsuły 🙂

Deprywacja sensoryczna to ograniczenie możliwie jak największej ilości bodźców z zewnątrz. Celem floatingu jest pozbawienie nas wszelkich bodźców zewnętrznych w celu uzyskania głębokiego relaksu. Badania naukowe dowiodły, że dźwięk, światło oraz siła grawitacji stanowią aż 90 procent obciążenia naszego układu nerwowego, stąd ograniczenie tych bodźców działa kojąco.  Dzięki temu podczas floatingu mózg ze stanu beta (czuwania), przechodzi do stanu alpha (rozluźnienie), by pod koniec sesji uzyskać postać podobną tej, w jakiej znajduje się umysł podczas medytacji. Pierwsze efekty – uczucie rozluźnienia, harmonii – mają być widoczne już po jednej sesji floatingu, jednak, by utrzymać je dłużej, trzeba korzystać z tej metody systematycznie.

W kapsule spędziłam 45 minut, mimo tego, że morsuje na końcu było mi po prostu zimno, nie wyobrażam sobie żebym była w stanie tam zasnąć, co podobno się zdarza… być może po którejś sesji z rzędu, kiedy przywyknie się do tej nietypowej sytuacji i środowiska uda się uciąć drzemkę 😉 moja napięta szyja i ramiona nie były w stanie w pełni osiągnąć relaksu… niemniej jednak wyszłam z kapsuły wypoczęta J na pewno będę chciała jeszcze raz to przetestować jednak wydaje mi się, że to forma relaksu „nie dla każdego”  😉

BENEFITY:

GŁOWA
– floating pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego

– izolacja sensoryczna podczas sesji floatingu powoduje poprawę koncentracji, zwiększa kreatywność i łatwość rozwiązywania problemów

– regularne pobyty w kapsule zmniejszają poziom hormonu stresu – kortyzolu, stąd polecane jest korzystanie z kapsuły:

  • w stanach napięcia emocjonalnego, obniżonego nastroju, w przewlekłym stresie,
  • w łagodzeniu zaburzeń snu oraz syndromu jet lag,
  • w leczeniu natręctw, fobii, uzależnień, migren

CIAŁO

– podczas floatingu następuje rozluźnienie mięśni i uwolnienie do krwiobiegu endorfin

– wysokie stężenie soli Epsom oczyszcza organizm z toksyn i przyspiesza gojenie – siniaki i obrzęki na ciele stają się mniej widoczne, odczucie bólu jest obniżone

– sesja usprawnia regenerację organizmu, uzupełniony zostaje poziom magnezu w organizmie, dlatego polecany jest szczególnie po intensywnym wysiłku fizycznym

– niedoprzecenienia jest relaksacja odcinka szyjnego kręgosłupa, którą trudno uzyskać w innych warunkach środowiskowych i pozycjach – bezwładne leżenie na wodzie sprzyja utrzymaniu naturalnych krzywizn kręgosłupa

– badania wykazały iż regularne korzystanie z floatingu korzystnie wpływa na poprawę funkcjonowania układu oddechowego, odpornościowego i krążenia

– przebywanie w wodzie powoduje zmiękczanie i złuszczanie naskórka, skóra jest oczyszczona

Zmień „ale” na „i” :)

….Gdy zamienisz „ale” na „i” Twój umysł szuka rozwiązania….

„Musisz” uczyć się do egzaminu w EFIB? Może jednak „chcesz” ;)?
Czy wiesz, że sposób mówienia wpływa na to jak  kształtujesz Twoje zachowanie i samopoczucie? Ma to też ogromne znaczenie w pracy Trenera, ponieważ wpływa na to jak odbierają i postrzegają Cię inni!
Zmiana jednego słowa może wywołać ogromną różnicę w działaniu i podejściu np.: do swoich celów treningowych 🙂
Bernard Roth, profesor Uniwersytetu ze Stanford i szef Stanford’s Hasso Plattner Institute of Design jest autorem „poprawek językowych” wpływających na zmiany strategii rozwiązywania problemów.
Profesor dowodzi, że gdy używasz słowa „ale”, tworzysz w sobie konflikt (a czasem i powód), który w rzeczywistości nie istnieje.
Gdy zamienisz „ale” na „i” Twój umysł szuka rozwiązania.
Zamiast:  „chcę iść na trening, ale mam coś ważnego do zrobienia”
powiedz: „chcę iść na trening i mam coś coś ważnego do zrobienia”
drmgorecka zdrowie
Być może zrobisz krótszy trening, wstaniesz wcześniej, albo poszukasz kogoś kto pomoże Ci zrealizować ważne zadanie 🙂 Innymi słowy, możliwe jest pójście na trening oraz wykonanie swojej pracy – po prostu musisz znaleźć odpowiedni sposób ;).
Zauważ jak często używasz słowa „muszę” zamiast „chcę” 🙂 a często rzeczy nawet te nieprzyjemne które „musisz” realizować sam wybrałeś!
Czy na pewno „musisz” uczyć się do egzaminu w EFIB? Czy jednak „chcesz” :)? Ponieważ, jesteś ambitną osobą i wybrałeś trudną drogę zdobycia zawodu instruktora w Akredytowanej Palcówce?
Pewnie, że „chcesz” !!! POWODZENIA 🙂
P.S. Eksperymentuj ze swoim językiem i stylem wypowiadania się 🙂 Może zauważysz, że dany problem nie jest tak trudny do rozwiązania jak Ci się wydaje:)
Masz dużo więcej możliwości świadomego kierowania swoim życiem, niż do tej pory sądziłeś – pamiętaj 🙂
na podstawie Shany Lebowitz businessinsider.in

Pyszna babka bananowa – cheat meal prawie fit ;)

fit 😉 ciastko albo chlebek bananowy łatwy i pyszny a przede wszystkim szybki w przygotowaniu …

W życiu każdego aktywnego fizycznie człowieka, banany odgrywają szczególną rolę, ponieważ są cennym źródłem szybkoprzyswajalnej energii (choć nie są one dla wszystkich, np.: niewskazane są dla astmatyków ponieważ są produktem śluzotwórczym).

Dziś podzielę się szybkim i smacznym przepisem na babkę bananową, która może być fajnym słodkim odstępstwem od ścisłej diety ;p 🙂

Nagrzewamy piekarnik a termoobiegiem na 160o C ( -> gdy go brak 180o):

– 300 gram mąki – mieszam kokosową / ryżową / orkiszową i żytnią (na dwóch ostatnich wyszło by zbite i ciężkie)

–  1,5 łyżeczka sody oczyszczonej

– ¼ łyżeczki soli

– 120 gram brązowego cukru / ksylitolu / stewii – trochę więcej

Mieszamy w/w i dodajemy:

– 1 szt. jajko rozmiar minimum M

– 125 ml oleju kokosowego / oleju z pestek winogron / oleju rzepakowego

– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego / lub  1,5 łyżeczki cukru waniliowego

– 4 zblendowane na papkę banany

– 100 g jogurtu naturalnego

Na koniec szybko dorzucamy orzechu i lekko mieszamy

– 250-300 g pokruszonych orzechów włoskich + garstka całych do dekoracji

Całość wlewamy do głębokiej formy lateksowej – żeby ciasto było wilgotne w środku. Pieczemy ok 1h, koniecznie sprawdzając patyczkiem czy ciasto się na nim nie kula. Warto zostawić je na 10-15 min w ciepłym piekarniku. Babka dobrze smakuje sama lub z waniliowymi lodami albo z masłem orzechowym ;p Nawet po 3-4 dniach – jak przeżyje – jest bardzo smaczna 😉

Smacznego 🙂

 

gdy boli …”kręgosłup” …

Większość dolegliwości bólowych kręgosłupa jest spowodowana nadmiernym obciążeniem osiowym.

Codzienne długotrwałe siedzenie, źle wpływa na drobne mięśnie przykręgosłupowe rozluźniając je nadmiernie – osoby prowadzące sedentaryjny tryb życia często narzekają na „ból kręgosłupa/ krzyża”

Dla naszego kręgosłupa nie najlepszy jest też trening z ciężarami, powoduje kompresję przestrzeni miedzykręgowych, które i tak podlegają procesom inwolucyjnym;)

Znalezione obrazy dla zapytania kregosłup anatomia

Co więc robić ? oczywiście ćwiczyć 😉 ważnym elementem treningu są ćwiczenia elongacyjne i wszelkiego rodzaju trakcje. Najprostsza rzecz jaką możesz zrobić by „rozsuwać” kręgi: wisieć na drążku…

Spróbuj przez minutę… 😉 wymaga to dużej siły i wytrzymałości na dobry początek można robić krótki interwał kilkanaście sekund w zwisie + przerwa wypoczynkowa i od nowa

Zapraszam na moje szkolenie ze zdrowego kręgosłupa tam pokażemy także łatwiejsze sposoby dbania o kręgosłup 😉

Wyciągaj się ile możesz 😉

szybkie dobre kalorie – babczeki jajeczne

Każdy z nas szuka dobrego patentu na szybkie, pyszne ale i zdrowe posiłki.

Ponieważ dostaję sporo zapytań o receptury posiłków pojawiające się na instagramie więc postaram się podsyłać „przepisy”

tym razem na BABECZKI JAJECZNE 🙂

potrzebne:

foremka silikonowa do babeczek (na 6 wgłębień 6 jajek)

6 jajek

suszone pomidory

oliwki

kiszony ogórek

*(odrobina chudego boczku)

dymka

sól i pieprz

Do foremki na dno poukładać w/w składniki, jajka ubić ręczna trzepaczką w misce, zalać jej zawartością foremki (pomiodory i oliwki można dodać na końcu – tak by się zatapiały) wstawić do rozgrzanego na 180 stopni piekarnika na termo obieg na ok. 8 minut.

I już –  smacznego 🙂 wielkanocna fit babeczka na śaniadanie gotowa 🙂

 

Cała prawda o ZAKWASACH

Kończysz ciężki trening, są endorfiny i zadowolenie, ale budzisz się rano i czujesz dotkliwy ból mięśni…

Nie możesz wstać z łóżka, usiąść na krześle, zejść ze schodów…

Myślisz – zakwasy! Otóż jesteś w błędzie 😉 Ból, który odczuwasz to DOMS (ang. delayed onset muscle soreness) czyli opóźniona bolesność mięśniowa.

 

Czym różnią się te fizjologiczne zjawiska?? Skąd właściwie wzięło się pojęcie „zakwasy”?

Główną przyczyną pojawiającego się bólu w trakcie wysiłku są zachodzące zmiany biochemiczne w obrębie komórek mięśniowych. Dochodzi między innymi do zwiększenia ilości kwasu mlekowego, zachwiania równowagi kwasowo-zasadowej, a także podrażnienia czuciowych zakończeń nerwowych. Pojawiający się ból jest składową zachodzących przemian oraz czasowym niedotlenieniem i niedokrwieniem mięśni (ból zanika po zaprzestaniu wysiłku fizycznego).21769489_1450549608315446_50557985_o-e1508163679593.jpg

Podczas krótkich, ale intensywnych treningów, kiedy energia pozyskiwana jest podczas beztlenowych procesów metabolicznych, wzrasta stężenie kwasu mlekowego oraz stężenie jonów wodorowych w komórkach mięśniowych, co odczuwamy jako „zakwasy”. Odczuwamy wówczas pieczenie podczas wykonywania ćwiczeń. Proces ten trwa od początku naszego treningu, a najwyższe stężenie osiągnięte zostaje kilka minut po zakończeniu ćwiczeń. Po 30 minutach jego poziom opada o połowę, a po 60–120 minutach powraca do naturalnego poziomu.

Więc jeśli ból mięśni nastąpił około 24-48 godzin po treningu i trwa 2-7 dni – możesz być pewny, że nie masz do czynienia z zakwasami, ale ze zjawiskiem DOMS.

Z czego więc wynika opóźniona bolesność mięśniowa?

DOMS, czyli Delayed Onset Muscle Soreness, w wolnym tłumaczeniu opóźniona bolesność mięśniowa, charakteryzuje się bolesnością mięśni, która ujawnia się od 6 do 8 godzin po wysiłku i utrzymuje się od 24 do 48 lub nawet 72 godzin. Ciężko sprecyzować konkretny czas trwania bowiem zależy on od indywidualnych cech ćwiczącego.

DOMS’y są wynikiem mikrourazów wewnątrz mięśni i otaczającej je tkanki łącznej, powodując stan zapalny. DOMSy częściej wystąpią po ćwiczeniach ekscentrycznych. Wynikają z mikrouszkodzeń włókien mięśniowych będących konsekwencją zbyt dużej intensywności, niespecyficznych ćwiczeń oraz powtarzających się skurczów ekscentrycznych (skurcz mięśnia przy jednoczesnym rozciągnięciu) o dużej sile.

Rozwój muskulatury poprzez zwiększenie objętości mięśni jest możliwy właśnie przez naderwania włókien, w wyniku czego organizm odbudowuje uszkodzone tkanki z jednoczesną nadwyżką. Zagadnienie to nazywamy superkompensacją. Zjawisko mikrouszkodzeń nie jest niezbędnym czynnikiem podczas poprawy sylwetki. U wytrenowanych zawodników, dobrze znających swój organizm, można ograniczyć obolałość potreningową przez przemyślany trening, wykonywany pod precyzyjnym obciążeniem dostosowanym do możliwości.
Czy DOMS objawia się jedynie bólem?

Oprócz miejscowego bólu mięśniowego mogą wystąpić następujące objawy:

  • obrzęk kończyn,21706718_1799313133431845_1973014299_o.jpg
  • sztywność stawów, której towarzyszy ograniczony zakres ruchu stawu,
  • wrażliwość na dotyk,
  • osłabienie maksymalnej siły skurczu dowolnego (nawet do 50-60%),
  • zwiększona aktywność enzymu kinazy kreatynowej we krwi, co sygnalizuje uszkodzenie tkanki mięśniowej,
  • zaburzenia nerwowo-mięśniowe.

lina – boski sposób na cieżki zajazd ;p

WSPINANIE SIĘ… nie tylko po linie;)

Siłownia zaczyna cię nudzić? Nie masz pomysłu na urozmaicenie treningów? Monotonia to pierwszy krok do utraty motywacji oraz przerwania systematycznych treningów. Jednym z ćwiczeń, które możesz dorzucić do swego planu może by wchodzenie po linie<3. Doskonale rozwija mięśnie grzbietu, przedramion, ud i brzucha, poprawia również ogólną koordynację ruchową oraz zwinność. Co jest takiego trudnego w linie, że sprawia tyle kłopotu? Brak silnych ramion, mocnego chwytu czy może brak odpowiedniej techniki? Nie wiesz jak zacząć? Kilka sposobów jak szybko nauczyć się wspinaczki po linie.

Pamiętaj o rozgrzewce 😉

Rozgrzewka jest niezbędnym elementem, każdego treningu, nauki wchodzenia po linie także;). Bardzo istotne jest dokładne przygotowanie mięśni, aby zapobiec przeciążeniom, urazom, naderwaniom, gdy będziesz się już wspinać. Zacznij od prostych ćwiczeń tj.: wymachy ramion, krążenia, skręty bioder, oraz ćwiczenia rozgrzewające nadgarstki i palce dłoni; przysiady, wyskoki z naprzemianstronnym wysokim unoszeniem kolan, skipy z wysokim unoszeniem kolan i skipy z uderzaniem piętami o pośladki,

Jak nauczyć się wchodzenia po linie?lina efib.jpg

Poprzez odpowiedni dobór formy treningu oraz ćwiczeń może być to zabawa zarówno dla osób początkujących jak i zaawansowanych. Warto wziąć pod uwagę kilka czynników, które ułatwiają lub utrudniają naukę wchodzenia po linie: siła ramion, siła mięśni core, waga ciała, rodzaj liny, ogólna zwinność naszego ciała.

Lina

Rozpocznij od  upewnienia się, że lina, po której planujesz się wspinać jest w dobrym stanie (nie ma przetarć) i jest solidnie przymocowana. Lina do wspinaczki powinna mieć dużą średnicę (minimum ok 5 cm). warto uwzglednić też odpowiedni ubiór, by ograniczyc otarcia, stąd długie spodnie i kolanówki chroniące delikatne przeguby stóp przed otarciami, zakladam tez zawsze rękawiczki, lepsze sa takie z długimi placami, po kilku zjazdach w dół zrozumiesz dlaczego;)

Technika

Technika ma ogromne znaczenie i w wielu przypadkach decyduje o sukcesie lub porażce. Opuchnięte od wysiłku przedramiona to częściej skutek złej techniki, niż efekt samego wejścia na linę. Podstawowym błędem jest brak zaangażowania dolnych partii ciała (pracy bioder i nóg) i zbyt duże skupienie na podciąganiu się na rękach. Wspinaczka po linie bazuje przede wszystkim na sile nóg, to one dają mocne podparcie i generują siłę do wyjścia w górę. Właściwe ułożenie nóg, pozwalające sie oprzeć na linie jest tu kluczowe. Aktywacja bioder sprawia, że wspinamy się efektywniej, a ruchy są najbardziej ekonomiczne.

Wspinanie po linie bazuje na dwóch podstawowych technikach owijania nogi wokół liny:

  1. S-wrap – linę oplatamy wewnętrzną stroną nogi – technika wolniejsza,
  2. J-Wrap (J-Hook) lub technika wojskowa (rosyjska) – lina znajduje się od zewnętrznej strony i biegnie wzdłuż dolnej części nogi, na wysokości śródstopia – szybka i skuteczna.

wejście na linę

Bardzo skutecznym i efektywnym sposobem jest jak najwyższy wyskok do liny i chwycenie jej, podciągnięcie wysoko kolan, oplecenie liny z jednoczesnym odchyleniem się i przyciągnięcie do liny do siebie.

Poniżej przykładowa progresja ćwiczeń:

  1. Podciąganie z siadu prostego. Stopy złączone lub lekki rozkrok. Bardzo wąski chwyt rąk. Ćwiczenie polega na energicznym podciąganiu się i wracaniu do pozycji wyjściowej w siadzie. Pracę wykonują tylko ramiona, więc całkowicie wyeliminuj pracę nóg. Powtarzaj do zmęczenia. Przy każdym treningu zwiększaj liczbę powtórzeń
  1. 2. Podciąganie się na rękach w szerokim chwycie. Przyjmij taką samą pozycję jak w pierwszym ćwiczeniu. Prawą ręką złap linę na wysokości klatki piersiowej, a lewą w chwycie dosiężnym. Ćwiczenie polega na podciąganiu w taki sposób, by brodą dosięgnąć poziomu górnej dłoni. Z treningu na trening staraj się eliminować korzystanie z pomocy dolnej ręki.

3. Wspinanie krótkimi podciągnięciami. Usiądź w siadzie prostym i wyciągnij obie dłonie wysoko w górę. Złap linę w taki sposób by dłoń była tuż przy drugiej dłoni. Ćwiczenie polega na energicznym podciąganiu się za pomocą krótkich skurczów ramion, dzięki którym przekłada się jedną dłoń ponad drugą. Pamiętaj, że to ćwiczenie wykorzystuje jedynie siłę ramion, dlatego nie pomagaj sobie nogami. Zejdź z liny korzystając z tej samej techniki.

4. Wspinanie się opierając nogi o ścianę.

5. Wspinanie się chwytając nogami linę i przytrzymując ją. Złap linę tak wysoko, jak tylko możesz, a potem podciągnij kolana do góry. Stopy trzymaj razem splecione wokół liny (lina powinna przechodzić pod jedną stopą i zawijać się nad drugą, tak by tworzyła kształt litery S), co pozwoli Ci zablokować na niej stopy i wykorzystać siłę nóg (wspinaczka to właśnie prostowanie nóg z tej pozycji – ręce służą do złapania liny wyżej i podtrzymania, kiedy znowu podnosisz stopy i blokujesz je na linie). Opuszczaj się po linie w podobny sposób, jak wchodziłaś w górę. Zablokuj stopy na linie, a potem przesuwaj po niej dłonie w dół, aż kolana będziesz miała zgięte pod kątem 90 stopni. Wyprostuj nogi, a potem znów zablokuj stopy na linie.

6. Gdy opanujesz już te rodzaje ruchu wyeliminuj podtrzymywanie ciężaru ciała nogami i wspinaj się jedynie za pomocą ramion.

7. Dalsza progresja to ustawienie ciała. Najpierw dążymy do pozycji hollow body, następnie poziomki.

8. Kolejna progresja to wspinanie się oburącz, lecz staramy się opuszczać jednorącz.

9. Wspinanie jednorącz (pamiętaj, aby ćwiczyć raz jedno raz drugie ramię).

10. Jeśli osiągniemy już tak wysoki level, czas na wyzwanie na poziomie mistrzowskim, KAMELEON polega na… odwrotnym wspinaniu się. Łapiemy linę w taki sposób, by nogi były skierowane do góry… iiii 😉

Jest misja jest trening 😉

Po treningu pamiętaj, aby rozciągnąć i rozluźnić wszystkie mięśnie, które były zaangażowane.

 

 

 

Zmęczenie czy przetrenowanie?

Zmęczenie czy już przetrenowanie?

Każdego z nas czasem dopada zmęczenie, nadmiar obowiązków i tempo życia powodują, że chcąc sprostać wszystkim zadaniom czasami jesteśmy przeciążeni. Jesienno-zimowe zmęczenie czy już przetrenowanie?

Co to właściwie jest?

Zmęczenie to zmniejszenie zdolności do pracy, utrata generowanej lub spodziewanej wielkości mocy. Gdy nas dopadnie, nasila się wrażenie, że dotychczasowe wysiłki są cięższe, ogarnia nas osłabienie, spadają chęci do podejmowania i kontunuowania wysiłku oraz spada motywacja.

Zmęczenie może występować bez związku z treningiem czy aktywnością ruchową, może pojawić się na skutek  przewlekłego przemęczenia, braku snu, narażenia na długotrwały stres, a nawet nadmierny hałas.

Przede wszystkim jest odruchem fizjologicznym, który ma na celu ochronę organizmu przed nadmiernym zużyciem. Zarówno pod względem fizycznym jak i umysłowym.

Zmęczenie dzieli się na:

  • lokalne (nie przekracza 30% zaangażowania masy mięśniowej) i ogólne [Kozłowski]
  • ostre (do 24h) i przewlekłe (czas nieokreślony)
  • subiektywne i obiektywne
  • ośrodkowe – ogólne- obejmuje układ nerwowy  i obwodowe – mięśniowe, lokalne

Mimo odczucia zmęczenie, podczas treningu jesteś w stanie utrzymywać dotychczasową wydajność, jednak jej koszt fizjologiczny znacznie wzrasta! Prędzej czy później organizm wymusi odpoczynek. Przekraczając granice zmęczenia organizm będzie wymuszał spowolnienie: ruchy staną się wolniejsze, mniej skoordynowane, wzrośnie liczba popełnianych błędów, co może doprowadzić do kontuzji i przymusowego wyłączenia pracy.

Czym się objawia? przetrenowanie-efib

Nie ma jednoznacznego jedynego mechanizmu fizjologicznego zmęczenia, który byłby wspólny dla wszystkich rodzajów wysiłku fizycznego i treningu. Istotnie wpływa na  zmęczenie: wiek, poziom sportowy, poziom stresu, dieta, infekcje, choroby w tym układu krążenia.

Zmęczenie to upośledzenie sprawności psychomotorycznej, zaburzenia koncentracji, uwagi i osłabienie motywacji, pojawia się ból mięśni (ten ostry, piekący ból, spowodowany jest gromadzeniem się w mięśniach metabolitów przemiany materii, po kilkunastu minutach słabnie i znika). Do zmęczenia najczęściej prowadzi hipoglikemia – spadek stężenia glukozy we krwi oraz hipertermia czyli przegrzanie organizmu. Ale może też pojawić się dalszy etap, DOMS – DELAYED ONSET MUSCLE SORNESS który ustępuje ok. 12-48 h po wysiłku. Zmęczone, pozbawione mocy mięśnie dochodzą w pełni do siebie po około 1-2 tygodniach ( właśnie dlatego w niektórych metodach treningowych np.: siłowych np.: nogi trenuje się raz w tygodniu; również dlatego stretching po ciężkim treningu siłowym nie jest zalecany – bo pod wpływem rozciągania mięśni dochodzi do uszkodzenia błon komórkowych białek kurczliwych i tkanki łącznej mięśnia).

Odczuwane przez nas subiektywne objawy zmęczenie to ból mięśni, uczucie duszności, nudności a nawet zawroty głowy. Obiektywne skutki zmęczenia to obniżenie siły, szybkości skurczu mięśni, wydłużenie czasu reakcji, pogorszenie koordynacji i precyzji ruchów, podwyższona temperatura ciała. Ale także drażliwość, podwyższone tętno przy minimalnym wysiłku, ciągłe zmęczenie, poczucie, że nic ci się nie chce. Dodatkowo występuję też zwiększona podatność na infekcje.  Twoje ciało krzyczy daj mi się zregenerować!

Jak sobie pomóc?

Zmęczenie jak wiemy ustępuje po odpoczynku, jego wymiar i czas uzależniony jest od poziomu zmęczenia.

  • na początek możemy spróbować wyrównać zmiany w składzie ciała jak ubytek składników odżywczych takich jak węglowodany czy białka, utrata wody i elektrolitów.
  • rób przerwy w treningu, jeśli czujesz zmęczenie zrób sobie wolne, niestety z wiekiem czas regeneracji będzie się wydłuża
  • jeśli musisz trenować:

– zmniejsz obciążenie – daj sobie na to kilka dni,

– weź pod uwagę, że trening ekscentryczny  zmniejsza wielkość uszkodzeń  i dolegliwości bólowych  mięśni

– najwięcej kontuzji generuje właśnie przemęczenie, utrata dokładności i precyzji ruchu czyli dobrej techniki – zrób jedno powtórzenie czy serie mniej nie odpuszczając jakości ruchu ( akurat teraz nie testuj metody oszukanych powtórzeń ;p)

Pamiętaj, że długotrwałe, chroniczne zmęczenie, nieodpowiednzmeczenie efib.jpgia regeneracja przy nakladaniu się na siebie jednostek terningowych prowadzi do przetrenowania. Które jest procesem długotrwale nieodwracalnym.

Dlatego jeśli odczuwasz zmęczenie, działaj! To nie znaczy, że musisz zrezygnować z jakiejkolwiek aktywności, położyć się z ciastkami do łóżka i tyć! Idź na basen, jogę, spacer lub masaż, zrób sobie drzemkę w ciągu dnia. Rozluźnisz się fizycznie i psychicznie 🙂

 

Jesienna chandra? Nie daj się!

co zrobić by poczuć się lepiej gdy za oknem szaro ?

Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni…Depresje mają różny wymiar i formę, dziś o lekkich, jesiennych, które zdarzają się każdemu i mają charakter przejściowy.

Jeśłi masz gorszy dzień zmobilizuj się i idź na trening!  Najtrudniej jest zacząć, zwłaszcza gdy pogoda zachęca do pozostania w ciepłym mieszkaniu. Jak wiadomo wysiłek fizyczny wzmaga wydzielanie się endorfin, pomagają poczuć się lepiej, wpływają na zwiększenie poczucia własnej wartości, redukują objawy stresu, depresji i niepewności. Najważniejsza jest regularność, jaką wybierzesz formę wysiłku nie ma znaczenia, ważne by aktywność ta wywoływać szybsze bicie serca i pojawienie się kilku kropli potu;).

Nie duś w sobieszkolenie.png złych emocji, porozmawiaj z zaufaną osobą, idź do psychologa albo przelej smutki na papier, poczujesz ulgę! Małe kroczki!

Jest ci smutno? Podświadomie zaczynasz się izolować, dlatego idź do ludzi! Być może nie będzie to łatwe i nie od razu poczujesz się lepiej ale na początek znajdziesz coś do roboty, nowych znajomych i zajmiesz myśli. Wybierz szkolenie o którym dawno myślisz, zapisz się do klubu, rozpocznij treningi. Nie poddawaj się! Wyjdź ze swojej strefy komfortu!

Rób sobie małe przyjemności: wypij z ulubionej filiżanki pyszną herbatę albo dziurawiec, badania dowodzą, że jest on świetnym antydepresantem:) Jeśli nie możesz spać sięgnij po wywar z melisy, męczennicy, lawendy.

Pamiętaj, że właściwa dieta ma ogromne znaczenie, wybieraj produkty wspomagazdrowe-jedzeniejące wydzielanie serotoniny, bogate w kawasy omega. Polub awokado, to prawdziwa bomba w walce ze złym nastrojem 🙂 Niedobór niektórych składników może powodować depresję i bezsenność, przyjrzyj się czy masz odpowiedni poziom witamin B, D, Magnezem, Cynku i żelaza.

Zatrzymaj się idąc do pracy na trening, zauważaj jaki świat dookoła jest fajny. Uśmiechaj się, uśmiech uruchamia sporą ilość mięśni, uśmiechaj się do siebie i do ludzi wokół! Od razu poczujesz się lepiej!

Nie zapomnij o technikach relaksacyjnych, medytacji, oddychaniu, lepsze dotlenienie mózgu i wyciszenie zawsze jest pomocne 🙂

Oddychaj by dobrze żyć :)

 

Na co dzień nie zastanawiamy się nad tak prozaiczną czynnością jaką jest oddech. Jest i już. Zauważamy go dopiero gdy nam go zabraknie, np.: podczas intensywnego treningu biegowego. Czujnie przyglądają mu się min. astmatycy lub himalaiści, na pewnych wysokościach staje się on nie lada wyczynem, umożliwiającym lub nie, dalsze posuwanie się w górę. Bez oddechu nie ma ruchu, bez oddechu nasze komórki obumierają. Bezdech może być więc śmiertelny.

Zdrowy świadomy oddech cenią ludzie na dalekim wschodzie, zarówno jogini jak osoby trenujące sztuki walki, przykładają do niego dużą wagę. Daleki wschód na podstawie jakości oddechu diagnozuje stan emocjonalny i umysłowy pacjenta. Szczęśliwy człowiek oddycha głębiej i spokojniej. Smutek powoduje powolny i płytki oddech, a wzburzenie drastycznie go przyspiesza, każdy z nas jest w stanie to zaobserwować samodzielnie… Medycyna europejska nie poświecą mu zbyt wiele uwagi, psychologia kliniczna dostrzega jednak jego zbawienne moce. Umiejętne oddychanie pomaga zregenerować układ nerwowy, zmniejszyć napięcie zarówno fizyczne jak i psychiczne.

Zazwyczaj nie wykorzystujemy w pełni pojemności naszych płuc, oddychając płytko i bez świadomości. Istnieją dwa podstawowe typy oddychania:

  1. Oddech klatką piersiową – najczęściej oddychają tak kobiety – wypełnia szczyt klatki lub jej środek, mózg nie otrzymuje wystarczającej porcji tlenu. Zazwyczaj niedotlenione są organy jamy brzusznej i miednicy. Ten typ oddechu powoduje osłabienie fizyczne całego organizmu. Bardzo szybki, płytki oddech klatką piersiową powoduje natomiast zawroty głowy spowodowane hiperwentylacją.
  1. Oddech brzuszny jest naturalny u noworodków i niemowląt, najczęściej oddychają tak dorośli mężczyźni. Oddech ten charakteryzują skurcze przepony wpływając na wentylację dolnej części płuc. Jest to oddech zdrowy, pozwalający dotlenić odpowiednio komórki całego organizmu, rozluźnia mięśnie przykręgosłupowe, powoduje, że człowiek ma więcej sił fizycznych. Taki sposób oddychania powoduje obniżenie hormonów stresu we krwi, a także wzmocnienie mięśni brzucha🙂

Badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kalifornii wykazały, że oddech wpływa na pracę mózgu. Osoby oddychające głęboko, pracują na częstotliwości alfa, odpowiedzialnej za kreatywność. Mózgi osób oddychających płytko i szybko działają na częstotliwości beta, która jest związana z codziennym rozproszeniem uwagi.

Podczas gdy się stresujemy nieświadomie wstrzymujemy oddech, to powoduje chwilowe niedotlenienie mózgu. Nie są to sytuacje pozostające bez wpływu, im częściej się powtarzają i dłużej trwają tym większe szkody wywołują w naszym organizmie. Wpływają negatywnie na stan świadomości i czynności życiowe. Wstrzymany nieświadomie oddech powoduje, że negatywne emocje dosłownie zalewają nasz umysł. Zniekształcają obraz rzeczywistości, tracimy jasność myślenia, wpadamy w panikę… W takiej sytuacji skup się na świadomym oddechu brzusznym, nazwij emocje, które Cię ogarniają, uspokoisz się a ich poziom się obniży.

Dbamy o dietę, aktywność fizyczną, staramy się zdrowo żyć, pora więc zadbać o oddech. Przyjrzyj się swojemu oddychaniu!

Czyli przed praca i nauką, skup się na oddechu wykonaj 7-8 głębokich świadomych wdechów. Umysł będzie jaśniejszy i lepiej przyswoisz informacje. Warto zacząć zdrowym oddechem każdy dzień i nie zapomnieć o 10 głębokich przeponowych oddechach na dobry sen 🙂

sen – śpij mądrze

Sen to jedna z najbardziej podstawowych czynności fizjologicznych każdego zwierza 😉 Biologiczna potrzeba, która pozwala naszemu organizmowi odpocząć i zregenerować się. Podczas snu następuje spowolnienie funkcji życiowych a ciało jest częściowo bezwładne, obniża się wrażliwość na bodźce. Obniżeniu ulega też ciśnienie tętnicze, oddech spowalnia się, zwiększa się zawartość CO2 we krwi i pęcherzykach płucnych, nerki zmniejszają czynności wydalnicze, żołądek wydzielnicze, przemiana materii spowalnia się, a temperatura ciała ulega obniżeniu.

Potrzeba snu i jego długości jest uwarunkowana osobniczo, zależna od wieku, stopnia wytrenowania, stanu zdrowia, trybu życia a nawet pory roku. Do pewnego momentu życia dorosłego człowieka, ilość snu potrzebna organizmowi zostaje zredukowana, by potem ponownie wzrastać.

Sen dzieli się na fazy:

Pierwsza faza snu to sen głęboki – trwa około 80-100 minut, NON RAPID EYE MOVEMENT (NREM) – podczas tej fazy nie obserwuje się ruchów gałek ocznych. W tej fazie najintensywniej regenerujemy się fizycznie.

Następnie sen staje się płytszy i wchodzimy w fazę snu paradoksalnego REM  – RAPID EYA MOVEMENT, wówczas mózg jest bardzo aktywny, oddech nieregularny, następuje wzrost częstości skurczów serca, w tej fazie mamy marzenia senne. REM stanowi ok 20-30% całkowitego snu, pierwsza faza REM trwa zwykle ok. 10min a każda kolejna ulega wydłużeniu.

Im dłużej śpimy tym krótsza i płytsza staje się faza NREM, sen głęboki przeważa ilościowo, a fazy zmian powtarzają się 4-5 razy.sen

Im trening intensywniejszy, tym większe zapotrzebowanie na sen. Należy kłaść się spać o względnie stałych porach i próbować zasypiać jak tylko odczuwamy senność. Większość naukowców potwierdza, że przy intensywnym wysiłku fizycznym powinno się spać około 8-10h na dobę, tak by stworzyć organizmowi najlepsze warunki do regeneracji. Badacze polecają również krótkie wczesno-popołudniowe drzemki, 30 minutowe, a gdy trenujemy bardzo ciężko nawet 2 godzinne. Jednak trzeba pamiętać, że długotrwałe niedosypianie kumuluje w organizmie negatywne skutki i żadna drzemka ich nie zastąpi. Według badań przesypianie mniej niż 6h dziennie negatywnie wpływa na organizm i funkcje poznawcze. Obniża się sprawność psychiczna, spowalniają się reakcje, zwiększa się ilość popełnianych błędów, uwaga i logiczne rozumowanie ulega upośledzaniu. Im dłużej trwamy w takim stanie tym gorzej. Niedostatek snu obniża odporność, przy intensywnym treningu wg badań brak snu może powodować obniżenie odporności o 50%! Co gorsza brak snu wzmaga apetyt i powoduje skuteczniejsze odkładanie się tkanki tłuszczowej, nie powinno się objadać na noc, należy unikać potraw ciężkostrawnych. Niedobór snu wpływa negatywnie również na nasze możliwości prokreacyjne. U mężczyzn długofalowy brak snu lub niedosypianie skutkuje obniżonym stężeniem plemników w nasieniu, a kobietom dewastuje cykl owulacyjny.

Ciężki trening powoduje, że organizm wytwarza  podczas snu więcej hormonu wzrostu, jeśli sen jest zbyt krótki, organizm ma problem z całkowitą regeneracją co drastycznie podnosi ryzyko kontuzji. Nie powinno się też robić treningów przed snem, przerwa od wysiłku do czasu planowanego pójścia spać powinna wynosić ok 3h.

snimy

Sen jest ważny także pod względem biomechanicznym dla naszego ciała a szczególnie dla kręgosłupa – podczas snu regenerują się krążki miedzykręgowe. Najlepsza pozycja snu dla niego to pozycja na wznak (z odpowiednim podparciem szyi i twardym materacem ;p), kręgosłup jest wówczas najbliższy pozycji neutralnej. Mięśnie przykręgosłupowe odpoczywają a kręgi zachowują właściwe odległości. Musimy też podkreślić, że dodatkowo ta pozycja zapobiega powstawaniu zmarszczek;)

Druga najbardziej korzystna dla kręgosłupa pozycja to leżenie na boku w pozycji embrionalnej, jest to korzystne ułożenie ciała dla układu krążenia, zwłaszcza na prawym boku, gdy serce swobodnie „wisi” w worku osierdziowym.

Najmniej polecana pozycja do spania to leżenie na brzuchu. Obciąża kręgosłup, zwłaszcza odcinek lędźwiowy, zwiększa napięcie szyi, może uciskać na nerwy szyjne i naczynia krwionośne. Układ oddechowy jest ściśnięty tak jak narządy wewnętrzne, kobiety wiedzą także, że nie jest to korzystna pozycja dla kondycji naszych piersi;)

Najważniejsze jednak by nie spędzać czasu przed telefonem/tabletem czy komputerem już w łóżku. Powinniśmy się wyciszyć, a światło emitowane przez te urządzenia zaburza wydzielanie melatoniny, hormonu sterującego zegarem biologicznym. Pamiętaj, że w ciągu nocy twoje oczy nie zawsze są szczelnie zamknięte, a przez powieki też przenika światło. Dlatego w pomieszczeniach, w których śpimy nie powinny migać żadne światełka zwłaszcza białe lub niebieskie diody. Wpływają one negatywnie na jakość snu.

Jeszcze jedna ważna rzecz;) optymalna temperatura do spania wynosi 18-21 stopni a wilgotność 50 % ;p Dobrej nocy!

 

 

Solić czy nie solić? Obalamy mity

Dawno temu ktoś postawił na stole solniczkę i tak już zostało,i wówczas nikt nie zastanawiał się czy sól jest zdrowa, czy nie.

Dziś wszyscy staramy się unikać soli -określanej również mianem białej śmierci!

Mimo że kiedyś uznawana była za białe złoto i stanowiła sposób zapłaty…

Ale czy w dzisiejszych czasach określenie „białej śmierci” jest słuszne i czy naprawdę warto zaprzestać solenia i jadać mdłe potrawy?

Obalamy mity i przedstawiamy fakty!!

Uwaga! Sól to potoczna nazwa związku chemicznego- chlorku sodu (NaCl). Ta stosowana jako przyprawa składa się przede wszystkim z sodu i z dodatkowych pierwiastków np. jodu.

Pozytywne oddziaływanie soli:

  1. pozwala zachować równowagę elektrolitową w organizmie,
  2. jest niezbędna do prawidłowej pracy układu nerwowego i mięśniowego,
  3. jest składnikiem płynów tkankowych i komórkowych,
  4. wskazana dla osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze.
  5. wspomaga m.in. transport aminokwasów, węglowodanów oraz skurcze mięśni.

Ze względu na dobroczynne działanie, sól szczególnie jest wskazana w kulturystyce.

Sól w kulturystyce sprawdza się naprawdę dobrze, dzięki wspomnianym wyżej korzyściom związanym z transportem składników odżywczych. Jest ona niezbędna do procesu wchłania przez komórki glukozy, dzięki czemu otrzymujemy energię do ćwiczeń. Ponadto, poprawia metabolizm białek, pobudzając ich transport do tkanek, czyli przyspiesza budowanie mięśni. Także proces termogenezy znacznie poprawia się po spożyciu soli, dzięki czemu możemy szybciej spalać tłuszcz. Jednak aby wszystkie te procesy zaszły, należy spożywać 1-3 grama soli dziennie.

Pamiętajmy jednak, że dzienne zapotrzebowanie na sól wynosi 5 g (jedna płaska łyżeczka).

Przy wyliczaniu tej ilości bierzmy pod uwagę , że obficie sól dodawana jest podczas produkcji żywności, przy produkcji np.: konserw, wędlin, kiełbas, serów, chipsów, wędzonek, marynat, zup w proszku, gotowych mieszanek przyprawowych.

Niestety jak ze wszystkimi produktami w nadmiarze, tak i również sól jest szkodliwa.

Negatywne skutki nadmiernego spożycia soli:

  1. rozwój nadciśnienia tętniczego, miażdżycy tętnic,
  2. grozi niewydolnością krążenia,
  3. zatrzymuje wodę w organizmie,
  4. pośrednio wpływa także na rozwój osteoporozy

Podsumowując, warto spożywać sól, gdyż bez niej nasze ćwiczenia na siłowni nie byłyby tak efektywne. Należy jednak pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku i nie przekraczać dziennego spożycia soli, by nie narażać naszego zdrowia na przykre negatywne skutki.

Lekarze i dietetycy zalecają także zastępowanie tradycyjnej soli warzonej dostępnymi na rynku solą: morską, nieoczyszczoną solą kamienną i różnego rodzaju mieszankami soli z ziołami.

sol.jpg

 

Jak zredukować stres i jednocześnie wymodelować sylwetkę?

Doskonałym sposobem na szczupłe i giętkie ciało, a także na borykanie się z nadmiernym stresem, brakiem koncentracji, a nawet bezsennością jest praktykowanie JOGI. Uczęszczać na zajęcia jogi może każdy, niezależnie od wieku i kondycji fizycznej. Aby osiągnąć oczekiwane rezultaty, należy jednak wybrać odpowiedni dla nas styl jogi.

Joga to rodzaj medytacji w ruchu. Pozycje ćwiczeń, zwane asanami, połączone z prawidłowym oddychaniem, wprowadzają ćwiczącego w stan medytacji. Dzięki temu uwalnia się on od stresu i psychicznego napięcia. Joga wymaga skupienia nad wykonywanymi ruchami, a tym samym poprawia naszą koncentrację. Ponadto, poprzez uaktywnienie wytwarzania w organizmie melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za spokojny sen, joga redukuje bezsenność. Pozytywnie wpływa również na kondycję fizyczną, jak i modelowanie sylwetki.

2016-06-04 15.26.001.jpg

Wydawać by się mogło, że to lekki sport. Jednak rzeczywistość bywa inna. Często towarzyszą nam zakwasy na drugi dzień,czujemy po prostu, że ćwiczyliśmy. Jednak generalnie tak jest z jogą, że nie działa ona tylko na te zewnętrzne nasze powłoki. Czyli nie tylko budujemy mięśnie zewnętrzne szkieletowe, lecz także działamy gdzieś tam do wewnątrz – na elementy psychiczne naszego organizmu.

Jogę można praktykować zarówno w klubach fitness, jak i w domu. Zawsze warto się jednak skonsultować z instruktorem, który pomoże dobrać odpowiednią metodę. Dla początkujących specjaliści polecają jogę Iyengara. Charakteryzuje się ona wyjątkową precyzją wykonywania pozycji, i użyciem akcesoriów, takich jak paski, klocki i bolstery, które pomagają osiągnąć wymaganą pozycję ciała. Joga Iyengara jest również dobrym wyborem dla osób o słabszej kondycji fizycznej lub przebytych kontuzjach. Osoby, które lubią bardziej dynamiczne ćwiczenia powinny zdecydować się na jogę Ashtanga.

Ashtanga joga wyróżnia się bardzo dynamicznymi zmianami pozycji, właściwie bez przerw pomiędzy sekwencjami. Wymaga to dużego wysiłku, ale efekty można dostrzec w redukcji wagi i wyrzeźbionej sylwetce. Instruktorzy radzą, aby jogę praktykować minimum dwa, trzy razy w tygodniu.

20160604_0903441.jpg

Jak uchronić się od nadprogramowych kilogramów w pracy biurowej?

Jak powszechnie wiadomo biurowa praca sprzyja odkładaniu się boczków. Jednak, jak od wszystkiego, tak i od tego możesz się uchronić .Wystarczy tylko wprowadzić w swoje życia kilka żelaznych zasad.

ZASADA 1  Rozpocznij dzień od zdrowego śniadania

Jedząc zdrowe śniadania dostarczysz organizmowi porządną dawkę pozytywnej energii i unikniesz napadów głodu. Nie bez powodu mówi się, że to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Wybieraj przede wszystkim węglowodany złożone i proste oraz białko, chociaż tłuszcze też są istotne.

Polecamy przygotowanie domowej granoli 🙂

13479505_10204632197805179_1249227181_n

ZASADA 2 Uwzględnij w swojej diecie produkty spalające tłuszcz

  • czerwoną i zieloną herbata
  • jogurty naturalne, chude mleko
  • zielone warzywa
  • cynamon
  • ryby
  • chude mięso
  • jajka
  • ostre przyprawy

ZASADA 3 Zaplanuj posiłki w pracy

Pamiętaj, im więcej różnych produktów w diecie tym większa szansa, że organizm będzie dobrze odżywiony i dostarczymy mu wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Korzystaj z różnych owoców i warzyw, pamiętaj o nabiale.

Pamiętaj, że powinniśmy jadać pięć posiłków dziennie, dzięki temu nie przegłodzimy organizmu, a to, co mu podamy przetworzy na energię i będzie na bieżąco spalał.

Jako jeden z posiłków w pracy polecamy kasze jaglaną z ciecierzyczą w sosie ajvar (domowej roboty) z dodatkiem dużej ilości warzyw 🙂

13480007_10204632197725177_1576530768_n

ZASADA 4 Nie podjadaj między posiłkami

To miłe kiedy koleżanki i koledzy przynoszą słodkości, ale próbowanie każdego takiego smakołyku może sprawić, że wciągu roku przybędzie ci kilka dodatkowych kilogramów. Nie namawiamy do tego, żeby odmawiać sobie wszystkiego – jeśli jest ważna okazja, pozwól sobie na kawałek tortu, ale na co dzień naucz się grzecznie odmawiać. Żeby nie czuć się pokrzywdzoną, że „wszyscy mogą, a ja nie”, trzymaj w szufladzie mieszankę orzechów, suszone i świeże owoce (najlepiej te sezonowe), wafle ryżowe. Każda z tych rzeczy będzie lepsza niż kawałek ciasta.

13479814_10204632197325167_1286846660_n

ZASADA 5 Pij duże ilości wody

Postaw butelkę na biurku i pij małymi łyczkami przez cały dzień.

Oprócz wody możesz pić także herbatę (zieloną, czerwoną, białą, ziołową, np. z pokrzywy), kawę (ale bez przesady, wystarczą 2, 3 kawy, zrobione z pojedynczego espresso i chudego mleka dziennie bez cukru), świeżo wyciskany sok z pomarańczy albo sok warzywny.

ZASADA 6 Ćwicz, ćwicz !!!

Nic tak nie dodaje energii po ośmiu spędzonych godzinach w pracy jak dobry, intensywny trening! Tuż po pracy pójdź na trening i doładuj swoje baterie  🙂

Trampoliny – czy aby na pewno bezpieczny trend w fitness?

JAK ĆWICZENIA NA TRAMPOLINIE WPŁYWAJĄ NA MIĘŚNIE DNA MIEDNICY U KOBIET?

Coraz częściej kobiety by poprawić swoją kondycję fizyczną korzystają z fitnessu na trampolinach jako przyjaznej i mało skomplikowanej metodzie spędzenia aktywnie wolnego czasu. Lecz czy oby na pewno trampolina jest tak rewelacyjna, jak się o tym mówi powszechnie? Okazuje się, że ćwiczenia na trampolinie wiążą się ściśle z mięśniami dna miednicy oraz problemem nietrzymania moczu.

Mięśnie dna miednicy zalicza się do mięśni głębokich, czyli takich, które w głównej mierze odpowiadają za równowagę naszego ciała, nie tylko w pozycji stojącej, siedzącej, ale także podczas ruchu. Ponadto to dzięki nim nasze narządy wewnętrzne, takie jak pęcherz moczowy, macica i odbytnica są utrzymywane w dobrym położeniu.

Często są one osłabione poprzez częste zaparcia, czy też przewlekły kaszel a także podczas nieustanne dźwiganie oraz po porodzie i naturalne zmiany związane z menopauzą.

Zajęcia na trampolinach są polecane kobietom po ciąży, które chcą się pozbyć zbędnych kilogramów osiągając przy tym niezłą frajdę. 😉 Lecz trzeba zdawać sobie sprawę z tego, iż ciągłe dźwiganie dzieci, podnoszenie oraz przestawianie różnych rzeczy w codziennych obowiązkach domowych sprawia, że mięśnie dnia miednicy po porodzie stają się bardziej osłabione. Dlatego też kobiety mają w tym czasie zwiększoną konieczność częstszego oddawania moczu, a także zdarza się, że towarzyszy temu wysiłkowe nietrzymanie moczu, które powoduje dyskomfort podczas skoków, a nawet podczas kaszlu, czy kichania. Należy pamiętać, że bóle bioder, pośladków czy też odcinka lędźwiowego mogą także być przyczyną osłabienia omawianych mięśni.

Teoretycznie wydaje się, że ćwiczenia na trampolinie są dobrym sposobem na wzmocnienie osłabionych mięśni dna miednicy, jednak fitness na trampolinach opiera się na pracy mięśni podczas ułożonej choreografii w rytm muzyki, dlatego też szybkość oraz nasilenie skoków zmienia się. Ważna jest masa ciała kobiety, ponieważ trampolina musi mieć odpowiedni naciąg. Aby umiejętnie ćwiczyć i prowokować do prawidłowego funkcjonowania mięśni dna miednicy należy zwracać uwagę na to, by skoki nie były zbyt szybkie, bowiem wtedy tracimy kontrolę nad nimi. Niestety poprzez prędkie skoki mięśnie są przez dłuższy czas spięte i nie mają czasu na rozluźnienie.

13281789_1176562502375067_151667137_n.jpg

Ćwiczenia na trampolinach w rytm muzyki- czy oby na pewno? 😉

Fajna i przyjemna forma spędzenia aktywnie czasu w gronie innych kobiet to właśnie zajęcia na trampolinach. Jednak należy zwrócić uwagę na to, że na zajęciach grupowych instruktorzy mogą nie dostrzegać nieprawidłowo wykonywanych skoków, co przy długotrwałych treningach bez upominania ze strony prowadzącego może prowadzić do wad postawy. Warty zapamiętania jest fakt, iż kobiety, zwłaszcza po porodzie, które uczestniczą w jumping fitnessie muszą mieć kontrolę nad swoimi mięśniami dnia miednicy, gdyż poprzez ciążę są one bardziej osłabione. Zmiana szybkości i tempa wykonywanych skoków pogłębia skurcze tych mięśni, uniemożliwiając ich rozluźnianie. Nie panując nad tym mięśnie ulegają skróceniu oraz się osłabiają. Oczywiście takie ćwiczenia stanowią doskonałą rozrywkę fitnessową, lecz wszystko trzeba mieć pod nadzorem, gdyż nieumiejętność ich wykonywania może przynieść negatywne konsekwencje zdrowotne. Kobiety, które zmagają się z wysiłkowym przepuszczaniem moczu nie powinny uczestniczyć w takich zajęciach, chociażby ze względu na ich komfort.

Oczywiście sporadyczne chodzenie na takie zajęcia nie stanowi większego zagrożenia, nawet dla mięśni miednicy, jednak kłopot zaczyna się przy codziennych długotrwałych treningach oraz, gdy mamy świadomość tego, że nasze mięśnie są znacznie osłabione.

Alternatywą i ciekawym urozmaiceniem dla  treningów na trampolinach może okazać się joga, czy też stretching i pilates.

jumping-frog2

 

Czytajmy etykiety :)

Dziś dokładamy kolejny element zdrowej i racjonalnej diety, to świadome czytanie etykiet produktów, które kupujemy.

Bywa to bardzo pracochłonne, zwłaszcza gdy robimy duże zakupy, ale gwarantuje że  w przyszłości zaprocentuję szerokim omijaniem wizyt u lekarza.

Poniżej kilka zasad czytania etykiet:

  1. Patrz na właściwą nazwę produktu ( czasem masło może okazać się masmixem, a jogurt naturalny może dalece odbiegać od naturalności).
  2. Uważaj na tzw. produkty o „szczególnych właściwościach” np. olej bez cholesterolu
  3. Uważaj na sformułowanie związane z terminem przydatności do spożycia:

a) spożyć do…- spożycie po tej dacie grozi zatruciem

b) najlepiej spożyć przed…- po upływie tego terminu produkt może stracić na zapachu, smaku i kolorze

4. Patrz na listę składników – im krótsza, tym produkt mniej przetworzony.

5. Zwracaj uwagę na kolejność składników – układane są od największej do najmniejszej zawartości w produkcie.

6. Wystrzegaj się tych produktów, które zawierają w swoim składzie cukier na pierwszym miejscu !!

7. Unikaj produktów przypominających lekcje chemii w liceum. Im mniej „e” składników tym lepiej, a najlepiej jakby nie było ich w ogóle! 🙂

8. Zawsze porównuj skład podobnych produktów!

czytametykiety
Źródło: „W dżungli zdrowia” B. Pawlikowska

Żyj zdrowo – wybieraj świadomie! 🙂

Czyst(k)a moc :)

Aby zachować zdrowie i długowieczność podstawą życia powinny być trzy filary: dieta, sport i zioła 🙂 Każda z tych rzeczy wzmacnia nasz układ odpornościowy, dzięki czemu choroby omijają  nas szerokim łukiem.

Dziś chcę Wam przedstawić kolejny suplement 😉  Cudowną roślinkę, której regularne stosowanie potrafi zdziałać naprawdę cuda.

Mowa o CZYSTKU 🙂 Czystek jest jedną z najsilniej działających roślin wzmacniających odporność u człowieka.

Czystek? W jakiej postaci stosować?

Czystek stosujemy w postaci herbaty 🙂 Herbatę z czystka należy przygotować, zalewając wrzątkiem 1 czubatą łyżkę ziół i zaparzając ją przez 5- minut.

Zalety stosowania czystka:

  • działa antyoksydacyjnie i  detoksykacyjnie,
  • neutralizuje wolne rodniki i opóźnia procesy starzenia,
  • działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i przeciwhistaminowo,
  • zwiększa odporność organizmu,
  • pomocny w walce z borelioza,
  • powoduję zmianę zapachu wydzielin z ciała (pachy, stopy),
  • wspomaga higienę jamy ustnej,
  • pomaga zapobiegać chorobie niedokrwiennej serca, rozpuszcza zatory i zakrzepy.

Pamiętajcie aby ziele czystka zakupić cięte, a nie mielone – wtedy widać zawartość, czy nie ma nadmiaru gałązek itp. Dobrej jakości herbatka z czystka powinna składać się niemal w całości z suszonych listeczków i kwiecia.

Nie zapominajcie o regularnym piciu czystka !! 🙂 Dopiero wtedy ujrzycie cudowne właściwości tego zioła 🙂

BLOG Czystek_kwiat.jpg

Trening z piłką w domu :)

Ostatnio było o efektach ćwiczeń z Hula Hop w domu, teraz czas na piłkę – Fitball.

cwiczeniazpilka1
źródło: http://www.fit.pl

Ćwiczenia z piłką mają bardzo korzystny wpływ na nasze ciało. Pomagają w rzuceniu zbędnych kilogramów, ujędrniają skórę i oddziałują na utrzymanie prawidłowej postawy ciała wzmacniając tym samym mięśnie kręgosłupa i eliminując napięcia mięśniowe.

Jaką piłkę będziemy potrzebować? Na rynku dostępnych jest kilka modeli, skupmy się na dobraniu prawidłowych wymiarów do naszego wzrostu.

  • 55 cm – wzrost: powyżej 150 cm,
  • 65 cm – wzrost: powyżej 165 cm
  • 75 cm – wzrost: powyżej 175 cm
  • 85 cm – wzrost: powyżej 190 cm

Dla niektórych ćwiczenia z piłką mogą wydawać się zwykłą zabawą, która nie ma nic wspólnego z porządnym treningiem. Nieprawda! Te ćwiczenia, jak każde inne wymagają skupienia, techniki i oczywiście odpowiedniego przygotowania. Nie zapomnij więc o rozgrzewce!!

Oto przykładowy zestaw ćwiczeń! 🙂 Do dzieła 🙂

 

 

Talia osy?

Dziś, przedstawimy Wam ciekawy ale skuteczny i sprawdzony sposób na pozbycie się boczków i wyrzeźbienie tali 🙂

Nie potrzeba dużo. Wystarczy znane nam z dzieciństwa koło – hula hop.

Jednak pamiętaj o tym, aby wybrać właściwe hula hop. Te z dzieciństwa – małe, lekkie nie zdziałają dużych cudów (chyba, że wsypiesz do niego ryżu, kaszy czy żwiru aby było ciężkie). Najlepsze jest takie koło, które waży ok. 1,5-2kg i posiada wypustki, czyli tzw. hula hop z masażerem (jak na zdjęciu poniżej).

Jak ćwiczyć?

Zacznij kręcić od kilku minut dziennie (5-10 minut), tak by stopniowo wydłużyć czas ćwiczenia. Na początku mogą pojawić się siniaki, dlatego nie można przesadzać z intensywnością treningu w początkowym etapie.

Później ciało się przyzwyczaja i nie reaguje efektem zasinienia skóry.

Zaletą ćwiczeń z hula hop jest to, że możesz trenować prawie wszędzie, robiąc ulubione rzeczy – oglądając serial czy słuchając muzyki.

Systematyczne ćwiczenia oprócz wysmuklenia talii – wzmacniają kręgosłup, modelują pośladki, pomagają również kształtować prawidłową postawę. To pozornie proste ćwiczenie jest dobrym sposobem na spalenie kalorii.

na bloga hula

Polecamy każdemu ten sposób na wyrzeźbienie tali i uzyskanie figury osy! Efekty pojawiają się już po 2 tygodniach. Grunt by pamiętać o regularności ćwiczeń 🙂

Dziewczyny pokochajcie sztangi :)

#efib #sztanga #bodypump #martwyciąg #deadlift #clean #jerk #zarzut #przysiad #squad #girlwholifts #efibteam

Nadal jeszcze sztanga i duże ciężary źle kojarzą się kobietom. Dziewczyny nie bójcie się, że używając znacznych ciężarów na treningu w szybkim tempie wasza sylwetka upodobni się do kulturystek w Ms Olympia. Nic bardziej mylnego! Duży przyrost masy mięśniowej to baaaardzo długa i żmudna droga. Spokojnie możesz ćwiczyć z dużym obciążeniem, efekt będzie taki, że pozbędziesz się tkanki tłuszczowej i lekko zarysujesz mięśnie. Intensywny trening z ciężarem wpływa nie tylko na wzmocnienie siły mięśni, ale również zwiększa elastyczność i gęstość kości.

Trening ze sztangą pomaga kształtować całe ciało: klatkę piersiową, plecy, pośladki, brzuch, biceps, triceps, barki i etc. Pierwsze efekty widać dość szybko, zauważalne jest znaczne ujędrnienie ramion i nóg.

kobieta_silownia_ciezary_technika_obciazenie_sztanga_przysiad.jpg

Jeśli nie ćwiczyłaś jeszcze ze sztangą wybierz się na zajęcia grupowe np.: body pump. Instruktor pomoże Ci dobrać ciężar i poprawi technikę wykonania ćwiczeń. Na takim treningu wykonuje się wiele powtórzeń z umiarkowanym obciążeniem w dość szybkim tempie.

Namawiamy byś oswoiła sztangę i zaczęła ćwiczyć z nią samodzielnie na siłowni. Zakochaj się  w martwych ciągach, przysiadach, wiosłowaniach, wypadach czy zarzutach. A Twoje ciało tę miłość szybko odwzajemni, poprawiając strukturę i wygląd 🙂

Pamiętaj, że każdy trening trzeba skalować według własnych umiejętności, możliwości i potrzeb. Warto na początek wykonywać ruchy z plastikową tyczką by nauczyć się prawidłowej techniki i z czasem dokładać ciężar:) Jeśli jesteś osobą aktywną pamiętaj, że co jakiś czas trzeba wykonać serię badań i skonsultować się z lekarzem:).

Powodzenia 🙂

Crossfit po polsku ;)

Marzysz by rozpocząć przygodę z CrossFit ?

Jednak blokuje Cię bariera językowa z powodu braku znajomości języka angielskiego? No problem 🙂

Dzięki nam opanujesz podstawowe pojęcia używane w treningach CrossFit i bez problemu ruszysz na trening 🙂

Poniżej przedstawiamy popularne skróty wraz z ich tłumaczeniem :))

Miłego przyswajania wiedzy :))

Turkish get-up Wstawanie tureckie

tup

Wall-ball Rzut piłki lekarskiej w górę o ścianę w pozycji stojącej
Ball slam Rzut piłki z nad głowy o ziemię
Kettlebell swing Wymachy kettlami (odważnikami)
Jump rope Skoki na skakance
Double under Podwójny skok na skakance (skakanka ma zrobić dwa obroty podczas jednego podskoku)
Dips Szwedzkie pompki (na poręczach)

dips

Lunges Wykroki
Handstand Stanie na rękach
Handstand walk Chodzenie na rękach
Hand stand push-up Pompki w staniu na rękach (często nogi oparte o ścianę)
Push-up Pompka
Push-up HR Pompka z oderwaniem rąk od ziemi
Pull-up Podciąganie na drążku
Sit-up Brzuszki
Muscle-up Podciąganie na kółkach gimnastycznych
Burpees Ćwiczenie złożone z: pompki, przysiadu i wyskoku
Toes to bar Unoszenie stóp do drążka w zwisie swobodnym

TOES TO BAR

Knees to elbows  Unoszenie kolan do łokci w zwisie swobodnym na drążku
Box jumps Wskoki na skrzynie
Rope climb Wspinanie się na linie
Run Bieg
Row Wiosłowanie (ergowiosła)
Deadlift Martwy ciąg

martwy ciąg

Bench press Wyciskanie na ławce poziomej w pozycji leżącej (wyciskanie na klatke)
Clean Zarzut sztangi na przysiad
Clean and jerk Podrzut (dwubój olimpijski)
Shoulder press Wyciskanie sztangi z barków (przed głową) nad głowę w pozycji stojącej
Sumo deadlift high pull Martwy ciąg z unoszeniem sztangi pod brodę
Power clean Zarzut sztangi bez przysiadu
Snatch Rwanie sztangi
Power snatch Rwanie sztangi bez przysiadu

Co warto jeść? Specjlanie dla Was lista dostępnych w Polsce SUPERFOODS:)

  1. Brokuły, jarmuż i szpinak – ponieważ obniżają ryzyko nowotworów
  2. Buraki – pisaliśmy o ich właściwościach szerzej już wcześniej (mają właściwości przeciwzapalne, ponieważ zawierają dużo kwasu foliowego, betainy i manganu Buraki są uznane w profilaktyce różnych rodzajów nowotworów np. jelita grubego).
  3. Czosnek i warzywa cebulowe – uodparniają i usuwają toksyny z organizmu.
  4. Mleczko pszczele, pyłek kwiatowy, propolis – posiadają silne właściwości antybakteryjne, wspierają pomagają w powrocie do zdrowia, przeciwdziałają procesom starzenia.
  5. Orzechy włoskie – doskonałe źródło błonnika, magnezu, witamin z grupy B i E (antyoksydanty) oraz kwasów omega.
  6. Przyprawy (np. goździki, imbir, oregano, pieprz cayenne,, szałwia, ziele angielskie). Przedewszystkim mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Są bogate w odmładzające antyoksydanty oraz chronią przed chorobami serca i nowotworami. Ostry pieprz (np. cayenne) zawiera kapsaicynę, która wspomaga przemianę materii.
  7. Soja i inne nasiona roślin strączkowych – stanowią doskonałe źródło wartościowych białek roślinnych, są przydatne w profilaktyce otyłości i cukrzycy.
  8. Sok z brzozy – wraca jako nowość, a był napojem naszych przodków. Obfituje w mikroelementy (zwłaszcza elektrolity potasu i wapnia) i witaminę C.
  9. Sok z rokitnika- obfituje w łatwo przyswajalnąj witaminę C  – nawet gdy jest pasteryzowany, podnosi odporność oraz łagodzi skutki stresu.
  10. Żurawina – ma wlaściwości podobne do jagód Goji, jest bogatym źródłem witaminy A i C oraz błonnika, a także antyoksydantów stosuje się ją często w profilektyce zapalenia dróg moczowych.

Pełnoziarnisty chleb bez mąki

Chleb jest szybki, prosty i pyszny. Zdrowy, pełnoziarnisty i z dużą zawartością błonnika i protein, czysta energia:) A co ważne nie ma w nim grama mąki. Więc zainteresuje tez na pewno #wegan, #wegetarian i #bezglutenowców. Przygotowanie nie zajmie więcej niż 12 minut.

Każdy kto pyta o przepis zaczyna od tego jak chleb się w ogóle „trzyma w całości” 😉 Sekretnym spoiwem jest #babka płesznik (Plantago psyllium L.) i #siemię lniane (które po zalaniu wodą wytwarza swoistą galaretkę –> polecaną dla osób z problemami wrzodowymi)

Nasiona babki płesznik zawierają sporo substancji śluzowych, które pod wpływem wody zwiększają wielokrotnie swoją objętość. Są one bardzo zdrowe, ze względu na dużą zawartość błonnika, mogą wiązać toksyny oraz obniżać zły cholesterol i podnosić dobry. Nasiona te zaleca się też osobom, które chcą schudnąć – dzięki swym właściwościom pęczniejącym, babka sprawia, że można ograniczyć apetyt i dłużej czuć sytość.

Przepis (pochodzi ze strony My New Roots, pominięto nasiona szałwii hiszpańskiej,  zamiennie dodano orzechy i ziarna dyni – warto robić różne warianty np.: z sezamem, nasionami goi)

  • 135g (ok. 1 szklanki) szklanka ziaren słonecznika
  • 90g (ok. 3/4 szklanki) ziaren siemienia lnianego
  • 65g (ok. 1/2 szklanki) migdałów / orzechów laskowych lub mieszanka z sezamem
  • 145g (ok. 1,5 szklanki) bezglutenowych płatków owsianych [osobiście z racji uczulenia na nikiel używam żytnich/ ryczanych/orkiszowych]
  • 4 płaskie łyżki sproszkowanej babki płesznik/ babki jajowatej/colonC
  • garść orzechów włoskich
  • garść ziaren dyni/ garść jagód goi/ garść sezamu
  • 1 łyżeczka drobno mielonej morskiej soli
  • 1 łyżka miodu / lub syropu klonowego
  • 3 łyżki roztopionego klarowanego masła / tłuszczu kokosowego
  • 350 ml wody

Przygotowanie:

  1. Formę smarujemy masłem/ tłuszczem kokosowym.
  2. Wszystkie orzechy i nasiona Wsypujemy do miski, dodajemy sproszkowaną babkę płatki owsiane, dokładnie mieszamy.
  3. Wsypujemy do formy.
  4. W osobnym naczyniu mieszamy wodę, roztopione masło/ olej kokosowy oraz płyny miód i sól.
  5. Wlewamy do formy. Dokładnie mieszamy.
  6. Ubijamy bochenek (układam jednorazowy śniadaniowy, foliowy woreczek i dociskam przez folię ręką, całą zawartość formy).
  7. Zostawiam na całą noc (w oryginalnym przepisie podawali by zostawić na minimum 2 h).
  8. Piec w temperaturze 160 stopni C (z termoobiegiem) lub 180 stopni C (bez tej funkcji) przez ok. 20 minut. Następnie wyciągamy chleb z formy i układamy na raszkach w piekarniku i pieczemy przez kolejne 40 minut.
  9. Po wyciągnięciu chleb musi całkowicie ostygnąć, inaczej będzie się bardzo kruszył podczas krojenia.
  10. smacznego 🙂

 

 

Podanie:

Najlepiej podawać jeszcze letni [jeśli nie zostanie zjedzony (mało prawdopodobne) to nawet po 5-7 dniach jest tak samo pyszny jak po wyjęciu z pieca].

Uważam, że jest tak pyszny, że sam, bez dodatków w zupełności wystarczy. Z masłem, dżemem, masłem orzechowym i etc., z jakimkolwiek dodatkiem, czy na słono, czy na słodko będzie równie wspaniały 🙂

Eksperymentujcie ze składnikami robiłam go już z żurawiną , suszonymi morelami, jagodami goi. Za każdym razem jest inny i równie pyszny. Robiąc wersję bardziej słodką np.: z suszonymi owocami lepiej zamiast ziaren dyni dodać słonecznik/ orzechy/ sezam).

Do zobaczenia na insta oraz fb!

#efib #kursy #szkolenia #dietetyka
#efib #kursy #szkolenia #dietetyka #chelebbezmaki

 

miód malina

Maliny są źródłem witamin m.in. C, E, B1, B2, B6, potasu, wapnia i fosforu. Zwiększają odporność i chronią przed infekcjami, czyli są idealne na ten właśnie czas. Owoce te są bogate kwasy organiczne: cytrynowy, jabłkowy i salicylowy, ale również w pektyny, antocyjany, cukry, związki śluzowe, lotne związki zapachowe (pachną cudownie „latem” !). Maliny są cenione przez dietetyków i zielarzy, bowiem zarówno ich owoce, jak i liście zawierają sporo witamin i minerałów: magnezem, wapń, żelazo, a także wiele innych wartościowych dla zdrowia substancji. Liście malin zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, związki żywicowe, sole mineralne (m.in. żelaza, miedzi, wapnia). malny warto spożywać także suszone 🙂 Maliny uprawne mają wiele odmian różniących się wielkością owoców, barwą i smakiem. Najbardziej jednak aromatyczne są te dziko rosnące, idziecie na spacer do lasu 🙂 !

Dla połączenia ostatnich dwóch postów mamy dla Was nietypowy przepis;)szkolenia z dietetyki i żywienia w sporcie

Sałatka z młodych buraków i malin

pęczek małych buraków z botwiną

2 garście drobnych liści różnych gatunków sałaty (roszponki, rukoli, sałaty rzymskiej lub lodowej)

50 g greckiej fety

garść malin

sos: 1 łyżka syropu malinowego, 2 łyżki czerwonego octu winnego, 1 łyżeczka musztardy, sok z cytryny, sól, pieprz, 9 łyżek oliwy